wtorek, 16 września 2014

nie pójdę

nie pójdę, nie pójdę po rosie
gdzie bose stopy poniosą...
oddzielam od plewy proso
od pustych słów prawdy kłosie.


czas żniwa oplótł mnie w pasie,
zakręcił w burzowej pogodzie
więc sensu szukać, o głodzie
jesienią mi przyszło, po czasie.


jak cudem w spiżarni przybywa,
gdym bosa, ale szczęśliwa.

2 komentarze: